Brak czasu... na życie 2009-08-14 13:05:39


Dawno już nie pisałem, ale to tak jak z każdym chyba... Ciagła gonitwa za groszem... stres... brak czasu na wszystko. Jedyne co pozostaje to tylko nadzieja, że kiedyś będzie lepiej, że będzie można trochę zwolnić, przystopować i zatrzymać się na chwilę a nawet spojrzeć do tyłu...

skomentuj (0)



Witam! Ponownie 2008-06-25 09:06:31


Hello, po długiej przerwie jestem, może będę w końcu miał więcej czasu aby coś wyskrobać
a brak czasu spowodowany był burzliwą sytuacją zawodwą oraz uczelnianą, teraz jestem już po sesji - zaliczona na 4,13
pracę zmieniłem na "lepszą" można tak powiedzieć, chciaż załoga jest świetna a i się nie przemęczam PKP Enrgetyka Wrocław
płaca ciut większa ale zero streszu, i pociągi za darmo

Z Basią już ponad dwa lata, Kocham Cię słoneczko!!!

Pozdrawiam Cię Czarku może w końcu zmądrzejesz.


skomentuj (0)



... 2007-05-14 05:22:16


...

skomentuj (0)



Droga... 2007-02-06 17:46:37


Nie jeden już raz powiedziano, że życie ludzkie to pielgrzymowanie. Człowiek wychodzi z miejsca gdzie stała kołyska, a zdąża tam, gdzie się otworzy przed nim grób. Jedno i drugie w życiu każdego ma swój czas i swoje miejsce, a każdy tę drogę jaka zrządzeniem wyznaczona została odbyć musi. W pielgrzymce tej nie to jest najważniejsze aby ja odbyć, lecz to, aby ja odbyć godnie. Niepokojącym bywa nie tyle pytanie, kiedy się ona skończy, ile raczej jak się skończy. To ostatnie od tego zależy, z czym kto się w tę drogę pielgrzymia wybiera, co z sobą na nią wnosi. Życie nie tylko człowiekowi daje, lecz też od niego niejednego żąda.



skomentuj (1)



pyyytttttaaaanniiiiaaaa???. 2006-10-27 20:11:01


Czy zrozumie nas zjednoczona Europa XXI wieku? Czy tacy nafaszerowani hasłami tamtych dwu stuleci jesteśmy Europie potrzebni? Mamy nadal pozostawać w dziwnym, tak dziwnym, że absurdalnym skansenie mitów? Kto nas zaaprobuje, przyjmie? Kto zechce z nami dyskutować? Czy z takim bagażem możemy pojawić się w nowoczesnej Europie? W Europie internetu, supermarketów, komórek, komunikacji satelitarnej, fantasy, wysublimowanych gier komputerowych, szybkich płynnych samochodów, awionetek, diabli wiedzą czego jeszcze.

skomentuj (0)



Ufff 2006-08-25 19:50:39


Na urlopie.. ;)

skomentuj (0)



In Patio 2006-08-13 12:02:00


rewelka że szok, oby ak zawsze!!! Kocham was my freinds!!! pozdro dla Janka i Pedrosa!!! Kocham Cie moje kochanie, Basiu jestes tylko moja!!!

skomentuj (0)



Hello towarzysze... 2006-05-08 19:18:54


Napisze później , narazie jestem w totalnym szoku, po spotkaniu cudownego aniołka o imieniu Basia i w ogóle nie wiem co napisac...tyle myśli a tak malo słów które mogłyby wyrazić to co teraz czuje!!! wszystko to takie wspaniałe!!! buziaczki dla moich kochanych przyjacół a w szczególności dla Czarusia... i dla tych których nie wymienilem ale o nich pamiętam!!!Kocham WAS!!!

skomentuj (0)



eeeeeeeeeeee... 2006-04-09 15:26:49


z każdym dniem mojego życia zwiększa się nieuchronnie liczba tych którzy mogą mnie pocałować w d...
i oni dobrze o tym wiedzą
a tych co są wierni szczerze pozdrawiam


skomentuj (0)



Już wkrótce nowe notki.. 2006-02-18 12:10:42


z powodów niezależnych odemnie
cdn.. ale w późniejszym terminie

skomentuj (3)



krytyka... 2006-01-22 15:01:41


Nie ma w Polsce, niestety, klimatu do sceptycznego i krytycznego myślenia. Jako dziecko pamiętam znakomity magazyn popularno-naukowy "Sonda", który lubiłem oglądać, mimo że nie wszystko rozumiałem. Obecnie zamiast "Sondy" mamy sondowanie ile osób szlag trafi po obejrzeniu wiadomości o sabacie egzorcystów na Jasnej Górze. A przecież tak wychowywane dzieci są oduczane naturalnych odruchów i reakcji czyli zdrowego rozsądku! Zaś "gdy rozum śpi, budzą się upiory"... Ten mały przegląd to zaledwie wierzchołek góry lodowej.

skomentuj (1)



Deszcz pada.... 2006-01-17 15:31:20


:(
Może kiedy indziej.

skomentuj (2)



Miłość, ale jaka? 2005-12-15 14:11:27


Czym jest miłość? Wiele osób zadaje sobie to pytanie. Jakie odpowiedzi znajdują? Wystarczy przejść jakąś bardziej ruchliwą ulicą i zapytać o to przechodniów, by otrzymać cały zestaw, czasem diametralnie różnych odpowiedzi. Jedni powiedzą, że to najsilniejsze uczucie między kobietą a mężczyzną, inni, że to stan ducha, jeszcze inni, że to "czysta chemia". Kto z nich ma rację? A może żaden? Odpowiedź jak zwykle leży pośrodku...
Moim zdaniem miłości nie można zdefiniować - można jedynie obserwować jej objawy i dowody na nią. Potrafi się ukazywać pod wieloma postaciami - to, co dla jednych będzie miłością, dla innych będzie czymś zupełnie innym. Nie jest łatwo pokazać czym są różne rodzaje miłości, bez użycia odpowiednich przykładów.


skomentuj (2)



skierowane do... 2005-12-14 12:43:04


"Żyje się raz i tylko raz" - tak śpiewała przed laty Sława Przybylska. Rzeczywiście, żyje się raz. Nie można życia zmarnować. Aby zaś go nie zmarnować, trzeba wiedzieć, co się chce w życiu robić. Młodość jest czasem decyzji. W młodości decyduje się o życiu. Decyzje młodości rzutują na dorosłość i starość, owocują szczęściem bądź łzami rozczarowania. Odnaleźć swoją drogę, swoje przeznaczenie - to najkrótszy przepis na szczęście, to recepta na piękne życie. Nie wolno podejmować decyzji "pod wływem Chwili".
Każda decyzja może mieć brzeminne skutki, jeżeli po krótkim czasie to w dalekiej przyszłości...
Zastanówmy się nad tym co robimy, a co powinniśmy robić...
Nauczmy się odróżniać dobro od zła i nie myśleć ".. a może nikt nie zauważy lub .. jakoś to będzie,... albo co mi mogą zrbić??

Kocham Cie Aniołku!



skomentuj (0)



Klaudia...... !!!!!!!!!!!!!!!!! :* :* :* 2005-12-14 12:17:37


to Ty dałaś mi największe szczęście...-
dziekuje...
Każdy Twój dotyk unosi mą duszę w krainę szczęścia.
Twój dotyk na mej szyi...
Szept do ucha...
Nauczyłaś mnie marzyć, Aniele...
Kto dał Ci taką moc iż każdej nocy modlę się o jedną chwile z Tobą?
Kto dał Ci taką noc, iż na Twój widok moje serce ogarniają fale szaleństwa?
Kto dał Ci taką moc, iż błągalnym wzrokiem wodzę za Tobą żebrząc o jedno spojrzenie?
Powiedz prosze.....
Ja wciąż pamiętam smak Twoich ust,
zapach Twego ciała, każdy Twój oddech, każde jedno bicie serca...
To Ty pokozałaś mi co to szczęście...
Nauczyłaś mnie kochać...
Pozwoliłaś mi uwierzyć...


skomentuj (0)



po operacji... 2005-12-14 12:10:29


w poniedziałek wróciłem po operacji łąkotki stawu kolanowego... jestem w domu i umieram z nudów. Po powrocie do zdrowia napisze...



skomentuj (0)



nasza rzeczywistość.... 2005-12-06 16:57:45


Pytania, pytania, pytania… Tyle ich niesie ze sobą codzienność. Te banalne, stereotypowe: „jak się czujesz?”, „co słychać?”. Ankietowe, którymi próbuje się narysować naszą rzeczywistość. Czasem też i dramatyczne, iście hamletowskie – te chciałoby się wyrzucić poza margines myślenia, udać, że się ich nie słyszy. Z tak wielu pytań utkane są nasze dni, nasze godziny i nie zawsze w osnowe tej tkaniny wplata się wątek odpowiedzi. A szkoda, bo może desenie ładniejsze by powstawały. Tak jak z pytań po śmierci Ojca Świętego, kiedy wszyscy się sobie nawzajem dziwili, że możemy być dla siebie aż tacy dobrzy. W życzliwości, w jednaniu się prześcigujący, w dobroci wzajemnej – aż dziwne, pomyślimy pewnie za kilka dni, wspominając tamte wydarzenia.
Pytania czasami potrafią zmęczyć: chciałoby się wtedy krzyknąć na cały głos: „daj mi spokój wreszcie” – jak wobec małego dziecka, które ciągle powtarza: „a dlaczego?” – uciec już nie w odpowiedź, ale w święty spokój. Nie słyszeć! Nie szukać odpowiedzi! Nie próbować nawet się starać, by jakoś sensownie odpowiedzieć. Może właśnie dlatego życie nas tak nieraz męczy, bo świat naszych pytań pogubił tajemnicę sztuki odpowiadania na nie, zastępując ją prostym zbywaniem. Jakoś to będzie – myślisz nieraz, gdy się potykasz o kolejne z nich, a później się okazuje, że wcale „jakoś” nie jest, że często jest jeszcze gorzej.

skomentuj (7)



raj... 2005-11-19 12:09:03


Fascynacja i magia raju. Ile razy w życiu codziennym potykamy się o ten kamień. Tęsknota za powrotem do utraconego raju towarzyszy człowiekowi od samego początku jego historii i wlecze się za nim jak cień. Kolejny gospodarczy cud, kolejne obietnice dla wyborców, następne wynalazki i cuda techniki, jeszcze jedno naukowe odkrycie i... zamiera oddech w piersiach. Tak! To wreszcie to! Otwierają się wrota, których zazdrośnie strzeże ognisty miecz serafinów, wydaje się nam, że wreszcie wydarliśmy komuś sekretny klucz do zardzewiałego zamka rajskich ścieżek. I kolejne rozczarowanie, że to jednak nie to. Raje ożywają w snach o potędze, z których budzić się nie mamy ochoty

skomentuj (6)



lęk... 2005-11-18 13:51:56


Lęk przed pustynią. Tej, w kolejnych odsłonach naszej codzienności, doświadczamy bez wydm Sahary, poza bezkresem Gobi i innych miejsc, gdzie piaski i upał zabijają wszelkie istnienie. Pustynia miasta, pustynia rodzinnego życia: samotność, strach, obawa przed jutrem, niemożliwość komunikacji z najbliższymi. Poszerza się codziennie coraz bardziej obszar pustyni w naszym życiu. Dławi nas coraz mocniej piach zalegający milczeniem w kącikach naszych warg, gwałtownym skurczem naszego serca. Ironicznie rozbrzmiewa refren piosenki Edwarda Stachury: „coraz więcej wkoło ludzi – o człowieka coraz trudniej”. Poniedziałkowa, niedzielna pustynia, w której godziny przesypują się jak piasek w klepsydrze.
Pomiędzy rajem a pustynią rozciągają się kolejne pokusy, które jak skorpion śmiertelnie ranią nasze myśli, uczynki, pragnienia. Zakazany owoc chciałby zamienić kamienie w chleb.

skomentuj (1)



"Życie to nie teatr”... 2005-11-15 11:07:24


„Życie to nie teatr” – pisał Edward Stachura, chcąc zaprzeczyć upowszechnionemu twierdzeniu, że właśnie tym jest życie: codzienne, szare, monotonne, przerywane – jak antraktami teatralnymi – drobnymi radościami, małymi świętami, lekkimi przyjemnościami. Może taka opinia wzięła się stąd, że człowiek wyspecjalizował się w kunszcie gry życiowej, potrafi doskonale udawać stany, emocje, które w danym momencie są mu tak obce, że stają się doskonale odegraną rolą. A w środku… Idąc tym tropem, nie za łatwo będzie odpowiedzieć na pytanie, czym życie jest, a czym ono nie jest – i nie wynika to wcale z bagatelizowania pytania, ale pewnej trudności, którą pytanie to zawiera.

skomentuj (1)



gusta i guściki... 2005-11-06 11:40:25


O gustach się nie dyskutuje – mawiali starożytni Rzymianie – i mieli rację. Osobisty smak, styl, upodobanie, zamiłowania, pasje tworzą indywidualny rys każdego człowieka, decydują o jego niepowtarzalności. O gustach dyskutować nie sposób, ale te najczęściej w naszym życiu krytykujemy, próbując w delikatny sposób narzucić komuś nasz sposób widzenia, myślenia, zachowania – ba, nawet ubierania się. Gusta i guściki – szanujemy je, a jakże, no ale tylko wtedy, jeśli nie odbiegają od naszych.


skomentuj (4)



chrzest bojowy... 2005-11-02 15:07:46


Mówisz „chrzest bojowy” i myślisz o jakimś najtrudniejszym zadaniu, które przyszło ci w życiu wykonać, jak najcięższy egzamin, do którego tak długo trzeba się było przygotowywać, i który tak trudno było zdać. Nie zapomnisz tego nigdy, prawda? Bo było tak ciężko, tak trudno – bałeś się czy temu podołasz. Nie wiedziałaś czy przebrniesz przez ten moment zwycięsko. Miało się w życiu taki dzień, taki prawdziwy „bojowy chrzest”, co? No miało. Ale czegoś się nauczyło w ten sposób. Poznało się siebie bardziej. Okrzepło się, zahartowało – i z perspektywy czasu się wie, że to było potrzebne. To takie ważne wydarzenie, że ci go nic nie zatrze w pamięci, nawet gdy demencja na starość dopadnie, gdy skleroza komórek za pamięć odpowiedzialnych zacznie swój powolny proces, to tego nigdy nie zapomnisz. Nigdy…

skomentuj (0)



już koniec roku, prawie... 2005-10-29 12:15:55


Czas podsumowań zazwyczaj kojarzy się Ci z końcem czegoś: rok dobiega kresu i snujesz refleksje ogarniające to, co przeminęło. Swoiste „bilanse kwartalne” nie za często dochodzą do głosu w zagonionej codzienności, ponieważ to wymaga pewnej odwagi spojrzenia na całokształt – a ten nieraz może przestraszyć. Dlatego człowiek bardzo szybko przyswoił sobie sztukę kamuflażu – udaje przed sobą, przed innymi, że wszystko gra, że w porządku, że nawet jak coś jest nie tak – no to przecież szerokie fałdy udawania zakryją wszystko. Podsumowanie zawsze jest odsłanianiem wszystkiego – może właśnie dlatego człowiek boi się takich momentów. Pozdrawiam Cię Dori bardzo gorąco!!!

skomentuj (0)



ach ta praca... 2005-10-29 12:07:07


Ile już takich dni zna mój kalendarz, w których oczu nie chciało się otworzyć ze snu, bo lęk przed nowym dniem paraliżował powieki i pragnienie niebudzenia się było tak silne – jak magnes przyciągający do siebie najdrobniejsze opiłki. Ile razy wrastałeem w ziemię przed drzwiami przełożonego, a wysiłek zapukania i naciśnięcia klamki zdawał się być wręcz nadludzki. Ile to już razy – nie policzę – myślałem, że nie wytrzymam tego, co tak niesamowicie mocno za gardło ściskało i paraliżowało każdą część ciała. Strach! Jakie to okropne uczucie, z którym walka czasami jest jak „syzyfowa praca”, nie do wykonania. Momentami wydaje się, że to moja druga natura: przykleił się do mnie i nie wyznacze granicy między ciałem, myślą, życiem całym a lękiem powszednim, przestraszeniem codziennym. Jak to strasznie jest się bać – a nie bać się – czy to możliwe?

skomentuj (0)



brak... 2005-10-24 19:01:31


Z wargami zeschłymi od ciągłych tłumaczeń galopuję do celu. Udaję przed życiem clowna w dzbanku zapomnienia. Sieję ziarna goryczy i poddaję się z rezygnacji. Teraźniejszość się oddala. Przyszłość nie istnieje. Uciekam a potem... wracam.

skomentuj (1)



sen... 2005-10-06 18:38:04


Ktoś znowu na mej piersi ułożył się do snu. Nie prosiłem jej o to. Nie przebierałem się za poduszkę ani za kołderkę. Kropla potu. Serce ciężkie i ciepłe. Dłonie. Szelest warg. Warkocze słów. Ciężar obcego ciała przygniatającego słaby kościec.

Czasami budzę się z tego snu, rozciągam zdrętwiałe kości. Skulony w chłodnej pościeli otwieram oczy. Powietrze wibruje tykaniem zegara, oddech przenika oddech... to tylko sen

Dlaczego???


skomentuj (1)



tyskie... trudno dostępne gdy się skończy 2005-10-01 11:10:50


supeeeeeeeer! tylko szkoda ze tak malo piwa... no dobra do zobaczyska w niedziele...teraz musze załatwić parę ważnych sprawek... hej i pozdro gorące dla ziompków... buiaczki dla kochanych dziewcząt

skomentuj (4)



tryryry.... 2005-09-29 15:01:33


napisze po weekendzie... jade na impreskę.

skomentuj (1)



pryzmat osobowści 2005-09-28 16:05:13


chciałbym coś napisać, czymś się podzielić , lecz..
nie jestem w stanie sklecić konkretnego zdania, cały czas myśle o mojej samotności którą tak bardzo wyleczyć, lub nawet podzielić się choć na chwile z kimś, zapomnieć choć na chwile...

skomentuj (3)



ktoś... 2005-09-27 15:15:27


Ktoś, kto przestrzega innego człowieka przed błędem w sytuacji, gdy ów błąd rzeczywiście zagraża, może być wybawcą i dobroczyńcą. Jednak ktoś kto walczy z niedoskonałościami innych ludzi bez rzetelnej troski o to, czy jego "pomoc" jest pożądana i przynosi jakiekolwiek pozytywne efekty, jest co najmniej zrzędą, a często tyranem swoich najbliższych.

skomentuj (1)







^ Wielka Xięga Wpisoof

^ {Bloguje LuCjAn}

^ Linki

Warto zobaczyć
Istota pingponga PingPong
Zdjątka z imprezek Nie wchodzić... ;)


^ Archiwum

2009
sierpień
2008
czerwiec
2007
maj
luty
2006
październik
sierpień
maj
kwiecień
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień

Blogaski innych! :*

Dori!
sŁoDka
Kitku
Orbitka
Moja Fotka

Kliknij Prośba
foteczka;*



^ layout by Normal
^ from Linkup


^ powered by Blog.pl